czwartek, 21 lutego 2019

#10 Najpyszniejsza carbonara na świecie!

Heja banana :D Wczoraj z okazji dnia wolnego i mojego dnia bez internetu wyczarowałam takie o to cudeńko:






Przed Wami najprostsza, przepyszna i najbardziej przypominająca oryginalną carbonara w wersji wegańskiej!








Składniki na sos: (2 spore porcje)
  • szklanka nerkowców
  • ok. 150ml mleka kokosowego
  • 1/3 szklanki mleka sojowego niesłodzonego
  • 1 łyżeczka sosu sojowego
  • 1/3 łyżeczki czarnej soli Kala Namak
  • 1 łyżka płatków drożdżowych nieaktywnych
  • 1/2 łyżeczki czarnego pieprzu mielonego
  • ewentualnie zwykła sól do smaku
Dodatki do sosu:
  • boczek z tofu (np. ten lub z przepisu ze Smart Vegan Lunchboxy) albo tempeh smażony/wędzony - ilość wg Waszego uznania
  • makaron - tutaj użyliśmy domowego, ale równie dobrze sprawdzi się kupny spaghetti lub tagliatelle (bez jajek!)
  • natka pietruszki
Sposób przygotowania:
  1. Nerkowce namaczamy we wrzątku przez minimum 15 minut (najlepiej ok. 30 minut).
  2. Odcedzamy nerkowce, przesypujemy je do wysokiego naczynia, dodajemy wszystkie składniki do sosu, blendujemy na gładką masę.
  3. Doprawiamy do swojego smaku :) 
  4. Gotujemy makaron wg przepisu na opakowaniu.
  5. Jeżeli używacie do tego przepisu boczku z tofu - zróbcie go wcześniej. Jeśli tempehu (ja użyłam ok 50g): kroimy go w małą kostkę, wkładamy do pojemnika, dodajemy 1/2 łyżki wędzonej papryki, 1/4 łyżeczki słodkiej papryki, 1 łyżkę oleju i zamarynujemy ok. 2h wcześniej.
  6. Potem usmażymy go na patelni - zamiast dodawać olej na patelnię wrzucamy tempeh z całą marynatą. 
  7. Usmażymy go na pół chrupko (jak boczek!).
  8. Dodajemy na patelnię do tempehu/boczku połowę ugotowanego makaronu, wymieszamy i zdejmujemy z ognia.
  9. Do garnka po makaronie wlewamy zblendowany sos, ustawiamy na średni ogień, mieszamy aż delikatnie zgęstnieje.
  10. Dodajemy drugą część makaronu, wymieszajcie.
  11. Dodajemy całość z patelni.
  12. Mieszamy dokładnie. 
Voila! Nakładamy, posypujemy natką pietruszki i mamy gotową przepyszną, wegańską carbonarę! A teraz smacznego i postarajcie się nie wylizywać talerza (chociaż będzie ciężko, ostrzegam!) 😋

poniedziałek, 11 lutego 2019

#9 Najprostsza i najlepsza zupa pomidorowa!

Hejka :) Chwilkę mnie tu nie było ale wracam do Was i to z jakim przepisem: na najprostszą, najpyszniejszą i najszybszą pomidorówkę ever :)
Ja osobiście nigdy za pomidorówką nie przepadałam - u mnie w domu często jadło się ją z "makaronem do rosołu", wiecie, takimi nitkami, a ja jestem jednym z tych dziwnych ludzi, którzy dany rodzaj makaronu lubią jeść tylko z jednym/dwoma konkretnymi daniami i jak sama robocza nazwa wskazuje makaron do rosołu jest do rosołu a nie do pomidorówki :D
Zdecydowanie wolałam ją jeść z ryżem - masa ryżu, mało zupy, taki w sumie bardziej sos? Było spoko, to najważniejsze :D
Jednakże! Największy problem z pomidorówką w moim domu (zresztą do tej pory - przepraszam mamo:P) jest taki, że jest to zupa pomidorowa pół na pół (a przynajmniej tak smakuje) ze śmietaną. Więc wiecie, bardziej pomarańczowa niż czerwona - chyba dlatego zawsze waliłam sobie tyle ryżu na talerz :D

Dlatego odkąd wyprowadziłam się z domu pomidorowej nie gotowałam ani nie jadłam, bo wydawało mi się, że nie potrafię zrobić innej niż taka w domu, której nie lubię. 
Damian natomiast uwielbia pomidorówkę i nie potrafił zrozumieć jak mogę jej nie lubić :D Dlatego kiedyś została mi odrobina rosołu, miałam przecier i pomidory w puszce - zrobiłam pomidorową. Totalnie różną od tej, którą znałam z domu. I wiecie co? Kocham pomidorówkę! 💗

Dziś podzielę się z Wami moim małym patentem na pomidorówkę. Coś pomiędzy polską a włoską :) Pamiętajcie, że przyprawy możecie dać wg własnego uznania, ja podaję Wam moją ulubioną mieszankę. Przecier możecie zamienić na drugą puszkę pomidorów, jednak wydaje mi się, że takie pół na pół wychodzi najlepsze :)

Składniki (na 4 spore porcje):
  • 1 przecier pomidorowy
  • 1 puszka pomidorów
  • 1 nieduża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • ok.1 łyżka oleju 
  • ok. 3/4 łyżki mleka kokosowego (opcjonalnie)
  • ok. 3l wody/bulionu warzywnego (możecie dać część bulionu i resztę uzupełnić wodą)
  • bazylia (lub mix ziół włoskich lub bazylia + oregano)
  • sól
  • pieprz
  • czosnek
  • natka pietruszki (świeża/mrożona/suszona)
  • papryka słodka
  • koperek

Przygotowanie:
  1. Obieramy cebulę i czosnek. Siekamy w drobną kostkę.
  2. W garnku rozgrzewamy olej. Wrzucamy cebulę i czosnek, podsmażamy kilka minut.
  3. Dodajemy przyprawy - oprócz soli i pieprzu - wg własnego uznania. Mieszamy ok. minutę.
  4. Dodajemy pomidory w puszce, wlewamy puszkę wody i dodajemy przecier. Mieszamy do połączenia się z przyprawami.
  5. I tutaj zależy, czy używacie wody czy bulionu. Jeśli wody - ja dodaję domową kostkę rosołową, jeśli bulionu, który rozrzedzam - doprawiam lubczykiem i odrobiną sosu sojowego.
  6. Zmniejszam gaz, przykrywam garnek (ale nie w całości!) i zostawiam na jakieś 15-20 minut. 
  7. Do kubka/innego naczynia dodaję 3/4 łyżki mleka kokosowego i dolewam 2 chochle gorącej zupy, mieszam, dolewam mieszankę do garnka. Mieszam przez minutę.
  8. Blenduję, w międzyczasie próbuję czy smakowo jest okej, doprawiam do smaku.
  9. Podaję z ugotowanym makaronem/ryżem.
  10. Smacznego! :)
Wrzucam Wam też tutaj linka do vloga, w którym jest ta zupa, natomiast tam robiłam z 2 puszek pomidorów, bo nie miałam już przecieru :) 
Jeśli zrobicie tę zupę z mojego przepisu oznaczcie mnie na Instagramie - @niebieskaweganka! 💗

Kiepskie zdjęcie, ale to jedyne jakie znalazłam - ta zupa jest tak dobra, że nie zdążę zrobić zdjęcia bo już znika :)
Obok w miseczce makaron w wersji mac&cheese :)

Dajcie też znać czy jesteście team makaron czy team ryż jeśli chodzi o pomidorówkę 💗