Ja osobiście nigdy za pomidorówką nie przepadałam - u mnie w domu często jadło się ją z "makaronem do rosołu", wiecie, takimi nitkami, a ja jestem jednym z tych dziwnych ludzi, którzy dany rodzaj makaronu lubią jeść tylko z jednym/dwoma konkretnymi daniami i jak sama robocza nazwa wskazuje makaron do rosołu jest do rosołu a nie do pomidorówki :D
Zdecydowanie wolałam ją jeść z ryżem - masa ryżu, mało zupy, taki w sumie bardziej sos? Było spoko, to najważniejsze :D
Jednakże! Największy problem z pomidorówką w moim domu (zresztą do tej pory - przepraszam mamo:P) jest taki, że jest to zupa pomidorowa pół na pół (a przynajmniej tak smakuje) ze śmietaną. Więc wiecie, bardziej pomarańczowa niż czerwona - chyba dlatego zawsze waliłam sobie tyle ryżu na talerz :D
Dlatego odkąd wyprowadziłam się z domu pomidorowej nie gotowałam ani nie jadłam, bo wydawało mi się, że nie potrafię zrobić innej niż taka w domu, której nie lubię.
Damian natomiast uwielbia pomidorówkę i nie potrafił zrozumieć jak mogę jej nie lubić :D Dlatego kiedyś została mi odrobina rosołu, miałam przecier i pomidory w puszce - zrobiłam pomidorową. Totalnie różną od tej, którą znałam z domu. I wiecie co? Kocham pomidorówkę! 💗
Dziś podzielę się z Wami moim małym patentem na pomidorówkę. Coś pomiędzy polską a włoską :) Pamiętajcie, że przyprawy możecie dać wg własnego uznania, ja podaję Wam moją ulubioną mieszankę. Przecier możecie zamienić na drugą puszkę pomidorów, jednak wydaje mi się, że takie pół na pół wychodzi najlepsze :)
Dziś podzielę się z Wami moim małym patentem na pomidorówkę. Coś pomiędzy polską a włoską :) Pamiętajcie, że przyprawy możecie dać wg własnego uznania, ja podaję Wam moją ulubioną mieszankę. Przecier możecie zamienić na drugą puszkę pomidorów, jednak wydaje mi się, że takie pół na pół wychodzi najlepsze :)
Składniki (na 4 spore porcje):
- 1 przecier pomidorowy
- 1 puszka pomidorów
- 1 nieduża cebula
- 2 ząbki czosnku
- ok.1 łyżka oleju
- ok. 3/4 łyżki mleka kokosowego (opcjonalnie)
- ok. 3l wody/bulionu warzywnego (możecie dać część bulionu i resztę uzupełnić wodą)
- bazylia (lub mix ziół włoskich lub bazylia + oregano)
- sól
- pieprz
- czosnek
- natka pietruszki (świeża/mrożona/suszona)
- papryka słodka
- koperek
Przygotowanie:
- Obieramy cebulę i czosnek. Siekamy w drobną kostkę.
- W garnku rozgrzewamy olej. Wrzucamy cebulę i czosnek, podsmażamy kilka minut.
- Dodajemy przyprawy - oprócz soli i pieprzu - wg własnego uznania. Mieszamy ok. minutę.
- Dodajemy pomidory w puszce, wlewamy puszkę wody i dodajemy przecier. Mieszamy do połączenia się z przyprawami.
- I tutaj zależy, czy używacie wody czy bulionu. Jeśli wody - ja dodaję domową kostkę rosołową, jeśli bulionu, który rozrzedzam - doprawiam lubczykiem i odrobiną sosu sojowego.
- Zmniejszam gaz, przykrywam garnek (ale nie w całości!) i zostawiam na jakieś 15-20 minut.
- Do kubka/innego naczynia dodaję 3/4 łyżki mleka kokosowego i dolewam 2 chochle gorącej zupy, mieszam, dolewam mieszankę do garnka. Mieszam przez minutę.
- Blenduję, w międzyczasie próbuję czy smakowo jest okej, doprawiam do smaku.
- Podaję z ugotowanym makaronem/ryżem.
- Smacznego! :)
Wrzucam Wam też tutaj linka do vloga, w którym jest ta zupa, natomiast tam robiłam z 2 puszek pomidorów, bo nie miałam już przecieru :)
Jeśli zrobicie tę zupę z mojego przepisu oznaczcie mnie na Instagramie - @niebieskaweganka! 💗

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz