a) nie był głodny
b) jedzenie było pycha
c) nie trzeba było tego grzać, żeby było dobre.
Nie zawsze jest to łatwe, mam kilka sprawdzonych przepisów, ale tym razem stworzyłam coś własnego - wg opinii Damiana po spróbowaniu jest sztos, więc już się tym z Wami dzielę! :)
PS. Pamiętajcie tylko, że jeśli chodzi o przyprawy zawsze daję je na oko, spróbujcie jeśli nie macie mniej więcej wyczucia ile czegoś Wam pasuje :) Warzyw dałam po prostu tyle, ile ich miałam :D Więc jeśli wolicie czegoś więcej czegoś mniej - śmiało!
Składniki: (ok. 2 porcje)
- ok. 1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej (nie gotujcie tylko jednej szklanki, to idealna opcja, żeby zużyć resztki z obiadów/śniadań! :))
- 5 ogórków z zalewy musztardowej - kiszone pewnie też się sprawdzą, aczkolwiek ja ich nie lubię, więc u mnie musztardowe
- 5 rzodkiewek
- ok. 1/2 papryki konserwowej - 2 duże plastry
- ok. 2 ugotowane pietruszki - z rosołu
- 1 ugotowany seler - z rosołu
- 1 ugotowana marchewka - z rosołu
- ok. 1/2 puszki kukurydzy
- 3-4 łyżki wody z ogórków musztardowych
- 2 płaskie łyżki nasion konopii
- 1-2 płaskie łyżki płatków drożdżowych
- sok z 1/4 limonki
- sól, pieprz do smaku
- szczypta czosnku granulowanego
- szczypta mielonego imbiru
- kiełki - ewentualnie przed podaniem
- 1 łyżka sosu sojowego - opcjonalnie
- 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
Przygotowanie:
- Kroimy wszystkie warzywa.
- Do dużej miski/garnka wrzucamy kaszę jaglaną - pamiętajcie, by była ugotowana na sypko lub pomóżcie jej się rozdzielić używając tłuczka do ziemniaków :)
- Dodajemy wszystkie warzywa.
- Dodajemy przyprawy, sok z limonki i sos sojowy.
- Mieszamy.
- Koniec! :)
Jak widzicie ta sałatka jest mega prosta. Możecie kombinować również z innymi warzywami, bądź dodać surową paprykę a nie konserwową - ja akurat taką miałam i nie bardzo miałam co z nią zrobić, więc wylądowała w sałatce :D
Jeśli ją zrobicie pochwalcie się na instagramie hashtagiem #niebieskaweganka 💗
Do następnego!

