Składniki (ok.20 ciastek):
- 110g margaryny (ja używam Kasi bez laktozy, bo jest wegańska, ale Alsan też da radę)
- 1 szklanka cukru
- 1/4-1/2 szklanki mleka sojowego lub innego roślinnego
- 2 szklanki mąki pszennej 450
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
- 1/2 łyżeczki octu jabłkowego
- pół tabliczki czekolady gorzkiej lub deserowej
Przygotowanie:
- Margarynę ucieramy z cukrem. Dodajemy najpierw 1/4 szklanki mleka, mieszamy.
- Dodajemy przesianą mąkę, proszek do pieczenia, mąkę ziemniaczaną, sodę oczyszczoną, ocet jabłkowy. Jeśli masa jest za gęsta dodajemy jeszcze trochę mleka :) Ma mieć zbitą, ale elastyczną konsystencję, jak przestaje się kleić do rąk jest gotowe.
- Siekamy czekoladę w drobną kostkę. Dodajemy do ciasta razem z orzeszkami, mieszamy delikatnie aż wtopią się w ciasto.
- Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni.
- Pobieramy po łyżce masy, formujemy kulkę, potem ją trochę rozpłaszczamy. Kładziemy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, pamiętając, żeby zostawić trochę miejsca między ciastkami, bo sporo rosną w piekarniku :)
- Pieczemy przez 15-20 minut.
- Odstawiamy do wystygnięcia i staramy się nie zjeść od razu wszystkich 😄

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz