Rosół (przepis na około 3l):
- 1 nieduży por (ok.150-200g)
- 1 cebula
- ok. 500-550g marchewek
- ok. 350g korzenia pietruszki
- 1 nieduży seler (ok.200g)
- przyprawy: cząber, lubczyk, 4 liście laurowe, 4 ziarna ziela
angielskiego, suszona natka pietruszki, suszony koperek - wszystko prócz liści laurowych i ziela angielskiego po ok. 1 łyżeczce
- 3 kostki rosołowe warzywne domowe (przepis na nie wrzucę na
dniach / lub sól, pieprz, zioła do smaku 😊 - to jest opcjonalne, spróbujcie rosołu i jeśli będzie za słaby w smaku dorzućcie kostki :)
- ok. 3 łyżki oleju rzepakowego
- 1-2 łyżki sosu sojowego
- świeży koperek/natka pietruszki (ja mam zamrożone z lata)
- świeży koperek/natka pietruszki (ja mam zamrożone z lata)
Przygotowanie:
1. Myjemy marchewki, pietruszki, selera i pora.
2. Cebulę kroimy w piórka a białą część pora w plasterki.
3. W dużym garnku (najlepiej takim 4l) rozgrzewamy olej,
wrzucamy cebulę i pora, podsmażamy przez mniej więcej 4-5 minut. Możecie wtedy
dolać odrobiny wody, cebula się poddusi i będzie miększa.
4. Do garnka wrzucamy przyprawy – każdej około łyżeczkę plus
wg proporcji liście laurowe i ziele angielskie, mieszamy, dajemy chwilę, żeby
smak rozszedł się po całym tłuszczu i cebuli z porem.
5. Marchewki i pietruszki obieramy kroimy w słupki (lub
plasterki, jak kto woli). Obierków nie wyrzucamy!
6. Selera obieramy i kroimy w dużą kostkę (lub mniejszą,
jeśli lubicie go jeść w rosole). Dorzucamy do garnka. Obierków nie wyrzucamy!
7. Ok. 3-centymetrowy kawałek zielonej części pora (lub 1
liść) dorzucamy do obierków. Resztę w całości dodajemy do garnka z warzywami.
8. Mieszamy wszystko razem, dolewamy ok.3l wody – tak, by
przykryć warzywa +1-2cm. Znów mieszamy, przykrywamy.
9. Gotujemy wszystko na małym ogniu pod przykryciem przez co
najmniej 3 godziny.
10. Po ugotowaniu do miękkości warzyw próbujemy – dodajemy sól
i pieprz do smaku, łyżkę sosu sojowego i kostki warzywne.
11. Można dodać koperek albo natkę pietruszki.
I tutaj w zależności od preferencji – ja z takich warzyw
lubię tylko marchewkę, więc rosół przecedzam i dorzucam na talerzu marchewki. Z
reszty warzyw można zrobić pasztet lub zblendować z ciecierzycą i zrobić
warzywny hummus, ewentualnie zblendować, doprawić i użyć jako farszu do pierogów :)
Obierków nie wyrzucajcie: wrzućcie do woreczka strunowego, zamroźcie. Później na nich można ugotować bulion pod inne zupy :)
Czekam na Wasze recenzje tego pysznego przepisu – w naszym (moim
i narzeczonego) mniemaniu jest to najlepszy rosół jak do tej pory! 😊
Tak, kocham jeść masę marchewki w rosole :D

Super, na pewno wypróbuję! ;)
OdpowiedzUsuńPodziel się potem oceną! <3
Usuń