Hej! :) Zrobiłam wczoraj na swoim Instastories ankietę,
który przepis chcecie najpierw – super prostą napoleonkę czy makaron po azjatycku.
Wygrał makaron, ale dla tych, którzy głosowali na drugą opcję dobra wiadomość –
ciasto będzie następne! :)
„Nazwałam” to danie makaron po azjatycku, bo nie znam się na
maksa na tej kuchni, ale dla mnie to coś między stir fry a pad thai’em? :D
Jeśli znacie się lepiej ode mnie przepraszam za ignorancję :)
Jest to moja wersja kilkunastu przepisów na podobne dania,
które gdzieś kiedyś mignęły mi w internetach.
Makaron po azjatycku (2 duże/3 średnie porcje):
* makaron – ryżowy, sojowy, chow mein – jaki lubicie
tak naprawdę, nam najlepiej smakuje właśnie z chow mein - ok. 250-300g
*warzywa (świeże lub mrożone)
- ok. 250g brokułów
- ok. 250g brokułów
- (opcjonalnie, co lubicie): papryka,
pieczarki albo azjatyckie grzyby, marchewka, groszek cukrowy, fasolka
szparagowa, co macie w lodówce :)
- tofu naturalne, kawałki sojowe
- szczypiorek
- (opcjonalnie) orzechy ziemne/nerkowce
Sos:
- sos sojowy – około 3 łyżki
- masło orzechowe bez kawałków
orzechów – 4 łyżki
- sok z połówki cytryny (lub jeśli jest
mała to z całej) lub 2 łyżki octu jabłkowego/ryżowego
- przyprawy: czosnek, cynamon, imbir,
ewentualnie mieszanka do dań tajskich – każdego po ok. 1/3 łyżeczki
Przygotowanie (wersja z samymi warzywami):
1. Makaron przygotowujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu – w zależności od tego, jaki kupicie, przygotowanie go będzie nieco inne.
1. Makaron przygotowujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu – w zależności od tego, jaki kupicie, przygotowanie go będzie nieco inne.
2.
3. W garnku wstawiamy wodę, do zagotowanej dodajemy brokuła
i inne warzywa, jeśli je dodajecie. Można też je ugotować na parze albo później
dodać na patelnię i dusić w sosie, ale wydaje mi się, że ta pierwsza wersja
jest najszybsza. Odcedzamy. Potem możemy
je pokroić na mniejsze kawałki lub dodać w całości.
4. Na dużej patelni podsmażamy przygotowane warzywa
5. Dodajemy ugotowany i odcedzony makaron.
6. Kiedy już wymieszamy warzywa z makaronem dolewamy sos, wszystko dokładnie mieszamy.
7. Nakładamy na talerz i dekorujemy posiekanym szczypiorkiem i/lub orzeszkami ziemnymi/nerkowcami.
Sos:
1.Do jednego naczynia (kubek, pojemnik do
blendowania, cokolwiek) dodajemy sos sojowy, masło orzechowe, sok z
cytryny/ocet i przyprawy. Dokładnie mieszamy lub najlepiej blendujemy. Można dodać trochę wody dla ułatwienia.
Wersja z tofu:
1. Tofu naturalne dobrze odsączamy, kroimy w kostkę wg upodobań,
marynujemy: sos sojowy, imbir, cynamon, czosnek (albo mieszanka do dań tajskich).
2. Smażymy na patelni.
3. Dalsze kroki bez zmian :)
Wersja z kawałkami sojowymi:
1. Mogą to być gotowe „stripsy” sojowe lub pokrojone kotlety
sojowe.
2. Gotujemy w wodzie z dodatkiem tej samej mieszanki
soso-przyprawowej.
3. Smażymy.
4. Dalsze kroki bez zmian :)
4. Dalsze kroki bez zmian :)
Jeszcze małe wyjaśnienie dlaczego uważam, że wersja z
gotowaniem warzyw w wodzie jest najszybsza. To dosyć proste :D Nie lubię
gotowania w 5 naczyniach na raz. Najpierw gotuję warzywa, odcedzam, gotuję w
tym samym garnku makaron, odcedzam (mam miejsce, bo warzywa w tym czasie kroję
na mniejsze kawałki :D) i znów w tym samym garnku podsmażam warzywa i potem
wszystko mieszam :D Oszczędność garnków :) (I trochę lenistwo w zmywaniu).
Znawcy kuchni azjatyckiej – dajcie znać czego to jest wersja
:D
Ewentualnie jak macie jakiś fajny pomysł na nazwę tego dania – piszcie w komentarzach! :)
Ewentualnie jak macie jakiś fajny pomysł na nazwę tego dania – piszcie w komentarzach! :)
PS. Pro tip - można to danie zrobić też z ryżem!
Pro tip 2 - można je jeść na zimno jako sałatkę, dzięki czemu mega spoko sprawdzi się do pracy jako niewymagający podgrzania lunch :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz