Hej :) Nie było mnie tutaj jakiś czas, bo częściej publikuję przepisy na Instagramie, ale jako że mam chwilową przerwę od social mediów przepis pojawi się tutaj :)
Dzisiaj przedstawię Wam jeden z moich smaków dzieciństwa, czyli grzybka! Jest to po prostu słodki, mączny omlet, trochę jak gruby naleśnik, ale dużo bardziej puchaty :) Teraz oczywiście w wersji roślinnej. Zapraszam!
Składniki (na 2 spore grzybki):
- 1 szklanka mąki z ciecierzycy (możecie ją kupić w Auchan lub różnych sklepach internetowych, np. Evergreen)
- 1 szklanka mleka roślinnego (może być z dodatkiem cukru)
- 1 łyżka syropu klonowego (lub odpowiednia ilość innego słodzidła, do smaku) - jeśli używacie mleka bez cukru
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżka octu jabłkowego
- coś do posmarowania: dżem, nutella etc.
- świeże owoce
Przygotowanie:
- Do miski wsypać mąkę z ciecierzycy, dodać proszek do pieczenia. Dokładnie wymieszać.
- Dodać mleko, ocet i słodzidło, wymieszać bardzo dokładnie, żeby nie było żadnych grudek. Odstawiamy na 5-10 minut.
- Na patelni rozgrzewamy odrobinę oleju (jeśli nie mamy patelni z nieprzywierającą powłoką), wlewamy połowę ciasta. Smażymy przez ok. 1-2 minuty na sporej mocy (ja smażę na poziomie 6 z 10 na indukcji), przykrywamy dużą pokrywką i smażymy kolejne 3-4 minuty na tym samym poziomie.
- Jeśli po podniesieniu pokrywki widzimy na powierzchni małe bąbelki w omlecie delikatnie go podważamy i obracamy. Kolejne 3-4 minuty pod pokrywką.
- Nakładamy na talerz, smarujemy dżemem/nutellą/czym chcecie, dodajemy pokrojone owoce.
- Składamy na pół i voila!
Mój dzisiejszy śniadaniowy grzybek był posmarowany nutellą, w środku jest też posiekana brzoskwinia a na wierzchu domowy ekspresowy mus truskawkowy (podduszone truskawki zblendowane).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz